Chromecast – czyli jak zmienić TV w centrum dowodzenia z XXI wieku


Do napisania tego artykułu skłoniła mnie sytuacja z życia wzięta. Wyobraźcie sobie, że – niezależnie od tego,
czym się zajmujecie – ktoś zadaje Wam pytanie:

„Co to jest Chromecast i do czego służy?”

Pomyślałem: a skąd mam wiedzieć, skoro sam telewizji nie oglądam i nigdy nie bawiłem się tym urządzeniem? Jak mogę
się wypowiedzieć i udzielić komuś rady, skoro narzędzia totalnie nie znam?! Przeszło mi także przez myśl: to pewnie kolejny gadżet XXI wieku, który kosztuje dużo pieniędzy, a nic nie daje… Jak widzicie, miałem szalenie sceptyczne podejście. Byłem po prostu przekonany, że poczytam na różnych forach i zobaczę, jak ludzie wyśmiewają to rozwiązanie
i narzekają na problemy z połączeniem, awaryjnością, zbyt dużymi kosztami i tak dalej…

Rzeczywistość zaskoczyła mnie.

Im więcej zacząłem czytać, szukać odpowiedzi, przeglądać różne fora i benchmarki, oglądać filmiki na YouTube, tym bardziej zanikał mój sceptycyzm. Co więcej, zyskałem cichą nadzieję, że w końcu i ja będę miał centrum dowodzenia z XXI wieku
w swoim gamingowym pokoju.😊

Jak to się stało, spytacie. Pozwólcie, że podzielę się z Wami przemyśleniami.

Od czego zacząć?

Każdy chce iść z duchem czasu i wielu z nas marzy skrycie, by mieć nowy sprzęt, który będzie ładnie się prezentować
i spełni nasze oczekiwania… Nie ukrywajmy, lubimy gadżety i bajery, które mogą, choć wcale nie muszą, ułatwiać nam życie. Czasem wystarczy, że ładnie wyglądają i są trendy, a nasi znajomi na ich widok westchną „WOW”. Choć nigdy nie należałem do tego grona ludzi, to jednak lubię zabawki, które pozwalają osiągnąć i spełnić moje marzenie.

Na rynku już od dłuższego czasu dominują ekrany, które określane są mianem Smart TV. Nie służą one jedynie
do odbierania sygnału telewizyjnego czy sprawdzania telegazety. Są bowiem mocno rozbudowane i posiadają funkcje,
o jakich wcześniej nawet nam się nie śniło. Mają własny system operacyjny, pozwalają nam instalować wiele potrzebnych aplikacji, słowem – mocno się różnią od telewizorów sprzed kilku laty. Pamiętacie jeszcze, jak to było w latach 90-tych,
jak wtedy wyglądały telewizory, jak działał internet, ile trzeba było urządzeń podłączyć, by osiągnąć zamierzony cel. Dzisiaj możemy mieć wszystko w jednym. Duch czasu. 😊

Ale ja lubię swój TV

Zadacie pytanie, co w sytuacji, gdy mamy swój ulubiony TV, który ma już kilka lat, ale łączy nas z nim więź przyzwyczajenia, bo bardzo lubimy na nim oglądać igrzyska sportowe, filmy i seriale, które pamiętamy nie tylko
z dzieciństwa? Poza tym nie chcemy wydawać pieniędzy na nowy sprzęt, bo mimo wszystko nasz  stary TV
„daje radę”… Nic prostszego, wcale nie musimy kupować i wymieniać, bo możemy go delikatnie podrasować przy pomocy zakupienia małego urządzenia, dzięki któremu zyska nowe funkcje i będzie smart. Sam zacząłem szukać i wczytywać się
w szczegóły na różnych portalach, blogach i forach. Przeglądając benchmarki i YouTube, zauważyłem, że takich osób jak ja – poszukujących fajnych i niedrogich rozwiązań – jest naprawdę wiele … I wiecie, co? Pochłonęło mnie to na całego. 😊

Aby nasz TV zyskał miano smart TV z XXI, wystarczy zakupić specjalne urządzenie, które oferuje możliwości typu TV box, czy chociażby inne minikomputery, które w głównej mierze pracują na systemie Google Android. Do porównania wziąłem wiele urządzeń umożliwiających właśnie te opcje, ale tylko kilka z nich przykuło moją uwagę pod wieloma względami. Wszystkie przeanalizowałem w poszczególnych przedziałach cenowych.

Jednym z nich jest, a raczej był, Mi Box S, cenowo bardzo przyjemny dla użytkownika. Kolejnym – Zotac serii PI, którego podzespoły pozwalają na instalację systemu Microsoft Windows, choć cena za te udogodnienie jest znacznie wyższa. Ostatnim, w znacznie niższej cenie, jest Chromecast 3, który cieszy się dużą sympatią na rynku.

Urządzenia te praktycznie w każdym przypadku łączą się z telewizorem za pośrednictwem przewodu HDMI – posiadanie odpowiedniego wejścia jest więc tutaj w zasadzie jedynym wymogiem. Co do źródła ładowania zaś, możemy je podłączyć do portu USB.

Możemy również podłączyć samą stację roboczą, niezależnie od tego, czy jest to PC czy laptop, przy pomocy kabla HDMI pod nasz telewizor, ale… myślę, że nie warto. Nie chcemy przecież, by masa kabli wisiała i szpeciła nasze centrum
(choć i mnie się to w przeszłości zdarzało). Skoro mogę mieć porządek w kablach, a do tego zyskać użyteczność
i efektywność, to czemu nie!

Xiaomi MI BOX S

Pierwszy na test poszedł Xiaomi Mi Box S, wyposażony jest w czterordzeniowy procesor Cortex-A53 oraz grafikę ARM Mali 450, 2 GB pamięci Ram DDR3 oraz pamięć wewnętrzną o pojemności 8 GB. Dodatkowo posiada połączenie Wi-Fi 802.11ac i USB – niestety 2.0, szkoda, że nie 3.0 / 3.1. Mimo wszystko te parametry i tak pozwolą na bezproblemowe odtwarzanie plików multimedialnych nawet w 4K.

Dużą zaletą wydają się dołączone do zestawu pilot do obsługi i klawiatura, ale to już dla gadżeciarzy. Cena tego rodzaju urządzenia jest na kieszeń każdego z nas. Jesteśmy w stanie sobie na nie pozwolić większych wyrzeczeń, mimo wszystko przejdźmy dalej.

ZOTAC PI335

Kolejną rzeczą, która przykuła moją uwagę, jest ZOTAC PI335. Fakt, jest znacznie droższy, lecz ma niesamowity wizualny design i świetne parametry. Dlatego przeszło mi przez myśl, że może właśnie on spełni moje oczekiwania.
Posiada 2-rdzeniowy procesor Intel Celeron N3350, zintegrowany układ graficzny,  jak również 4 GB pamięci Ram DDR3. Dodatkowo możemy go podłączyć po Wi-Fi 802.11, także za pomocą Lan. Ma porty USB 2.0 i 3.0, a do tego 32 GB dysk, na którym mieści się system operacyjny Windows 10 Home PL ( 64-bitowy).

Jego wielkim atutem jest chłodzenie, dzięki któremu urządzenie się nie przegrzewa. W dodatku ma wielkość przeciętnego smartfona i można go nosić w kieszeni, potem bez problemu można go podłączyć pod TV – i działa! Myślę sobie: super, minikomputer z fajnymi parametrami, do tego cena adekwatna do jakości, ale… Czy ja faktycznie potrzebuję kolejnego komputera w domu? Wtedy zacząłem szukać dalej. 😊

Chromecast – od niego się zaczęło

Właśnie od pytania o Chromecast zacząłem przygodę z poszukiwaniem wiedzy na ten temat. Żeby powiedzieć, czym jest
i co potrafi, najpierw podam kilka faktów historycznych. Chromecast to urządzenie, które stworzyła marka Google w roku 2013 i od tamtej pory stale je modyfikuje i produkuje nowe ulepszone wersje.

Wygląda jak mała okrągła przystawka, choć są też różne wersje w wielu kolorach. Urządzenie to podłączamy bezpośrednio do telewizora za pomocą kabla z końcówką HDMI. Potrafi ono połączyć się z naszą siecią domową za pomocą połączenia Wi-Fi 802.11 i w sposób płyny i nieprzerwalny przekazuje na ekran naszego telewizora obraz czy to z naszej stacji roboczej (laptop, komputer PC) czy chociażby z telefonu. Niesamowite, prawda? Nie trzeba kilometrów kabli, by ze znajomymi oglądać zdjęcia z wakacji i filmiki nagrane smartfonem czy chociażby cieszyć się płynnym obrazem ulubionej gry na dużym ekranie. Coś pięknego, pomyślałem.

No dobrze, ale jak to działa w rzeczywistości? Recenzje są wyśmienite, informacje obiecujące, ale trzeba by to teraz przetestować w realu.

Odpowiedziałem sobie na pytanie, jakie rzeczy są mi potrzebne i zakupiłem jeden z wyżej wymienionych produktów. Powiem tylko tyle, że był zakup udany i łezka zakręciła mi się w oku, kiedy na moim ulubionym TV odpaliłem Wiedźmina 3
w Full HD. W końcu i ja mam centrum dowodzenia z XXI wieku bez sterty kabli, o które się człowiek tylko potyka! Nie mam już problemu, że coś nie działa. Po prostu włączam i jest … Małe, proste w instalacji i obsłudze. Trzeba przyznać,
że w końcu ktoś pomyślał o użytkowniku i bardzo prostej instrukcji.😊. W jednym momencie mogę przerzucać obraz
z komputera na duży TV. To jest to, o czym marzyłem!

Dopiero teraz mogłem udzielić osobie zainteresowanej szczegółowej odpowiedzi. Opowiedziałem o wszelkich
„za” i „przeciw”. Pomogłem też określić, czego oczekuje i potrzebuje. Wspólnie doszliśmy do wniosku, co jest dla niej najważniejsze, jakie cechy i parametry musi spełniać poszukiwane urządzenia. Z dumą mogę powiedzieć, że chyba jej pomogłem. Uśmiech był wystarczającą nagrodą.

Ponieważ starałem się w ładny sposób opisać te urządzenia, byłbym nieszczery, gdybym nie powiedział też o ich minusach.

Xiaomi MI BOX S

– Mało aplikacji dla gogle Play (choć i na to znalazłem rozwiązanie, trzeba się trochę pobawić: w ustawieniach X Mi Box S zaznaczamy instalacja z nieznanych źródeł, na smartfonie instalujemy program do tworzenia kopii zapasowych zainstalowanych aplikacji, następnie tworzymy kopię zapasową aplikacji, która nas interesuje – pamiętajcie, by była ona zainstalowana na smartfonie – następnie przenosimy plik z końcówką .app na chmurę Google Drive, po czym na naszym TV wchodzimy w Menu – sieci – następnie chmura i logujemy się na naszą chmurę Google Drive, pobieramy nasz plik .asp na Xiaomi Mi Box S bądź ją instalujemy bezpośrednio z niej).

– Mało miejsca na dysku (możemy podłączyć dysk zewnętrzny).

Pamiętajcie: nikt Was do tego nie namawia, to przecież Wasze urządzenie i robicie z nim, co uznacie za stosowne.

ZOTAC PI335

– Mało miejsca na dysku 32 GB (możemy podłączyć dysk zewnętrzny),

– 4 GB Ramu (to dość mało),

– zewnętrzne zasilanie, nie możemy podłączyć pod USB w TV.

Chromecast

– delikatne opóźnienia kursora myszki na dużym ekranie,

– gdy jesteśmy połączeni przez Wi-Fi i mam jeszcze inne urządzenia do jednego Routera, możliwe są małe spowolnienia (by je wyeliminować, możemy ustawić dzielenie internetu przez Wi-Fi ).

Każde z tych urządzeń ma więc plusy i minusy. To, jakie urządzenie wybierzemy, zależy od nas i naszych oczekiwań i zasobu finansowego. Nie będę mówić, że któreś z nich jest złe albo dobre. Sami musicie ocenić, co Was interesuje i co potrzebujecie.

Ciekaw jestem, z czego korzystacie. Macie podłączone pod TV jedno z tych urządzeń? A może korzystacie jeszcze z innych? Podzielcie się swoimi uwagami i tym, z jakimi problemami się borykaliście. Może korzystacie z Apple, o którym nie wspomniałem, bo zasługuje on na oddzielny artykuł. Czekam na Wasze głosy.


Piotr Szafrański

O Piotr Szafrański

Wieloletnie doświadczenie zdobyte w pracy na różnych stanowiskach i w różnych miejscach, pozwoliło mi zdobyć potrzebne doświadczenie i wzbogacić zakres wiedzy z Informatyki i kryptografii, które stały się moimi ulubionymi zainteresowaniami. Doświadczenie pozyskiwałem w takich Firmach jak Ergo Hestia, Dot2Dot, MON, Państwowe resorty oraz Atena. Nie jestem Blogerem, dopiero rozwijam się w tej materii, jest to ciekawa odskocznia od dnia codziennego …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarzy do “Chromecast – czyli jak zmienić TV w centrum dowodzenia z XXI wieku

  • Avatar
    Grafik 3D

    Dzięki za artykuł – juz wiem co to chromecast. Dodatkowo okazało zię, że pomimo posiadania 3 letniego Smart TV, chromecast mi się przyda, bo aplikacja z której korzystam na moim TV przestała wychodzić pod system który w nim mam:( zamiast więc zmieniac cały telewizot zdecyduję się raczej na to co opisujesz.

    • Piotr Szafrański
      Piotr Szafrański

      GRafik 3d – nie musisz być sarkastyczny ni cyniczny, ale dziękuję za twoje słowa uznania do artykułu i wsparcie 🙂 jest ono dla mnie najważniejsze 🙂 ( jeśli spojrzymy przez pryzmat „nie”własnej osoby, wtedy zrozumiemy, że nie wszyscy mamy smart TV, mój tv kupiłem w 2009 roku i bardzo go lubię 🙂 moi znajomi, a to głównie pod nich kierowałem ten artykuł, również nie posiadają dużych, nowoczesnych tv na całą ścianę, że sąsiedzi z naprzeciwka mogą oglądać najnowsze filmy przez okno :P, ale każdy z nas jest użytkownikiem normalnego tv bez większych gadżetów, i to właśnie dla nich starałem się pokazać co można zrobić ze swoim ciut starszej generacji tv przy niewielkim nakładzie finansowym 🙂 mam nadzieję, że taka odp. cię satysfakcjonuje i z niecierpliwością zobaczę twój artykuł na tym blogu 🙂 bardzo chętnie dowiem się czegoś nowego 🙂 dziękuję za komentarz 🙂