Jak pozbyć się reklam na telefonie z Androidem? Trzy skuteczne metody


Źródło: www.xda-developers.com

Reklamy są często podstawowym źródłem zarobku twórców darmowego oprogramowania. Korzystając z takich aplikacji czy gier, nie powinniśmy więc reklam ignorować czy blokować.
Są jednak sytuacje, kiedy twórcy aplikacji zdecydowanie przesadzają z liczbą wyświetlanych reklam. W skrajnych przypadkach jest ich tak dużo, że uniemożliwiają wygodne korzystanie z programu.
Wszechobecne, natrętne reklamy są nie tylko denerwujące, ale też skutecznie utrudniają dotarcie do właściwych treści, niepotrzebnie zwiększają ilość przesyłanych danych oraz spowalniają działanie urządzenia.
Jak rozwiązać ten problem? Można zainstalować aplikację alternatywną i zrezygnować ze starej, pełnej reklam. Nie zawsze jest to jednak możliwe, a także nie dotyczy pełnych treści marketingowych stron WWW. Z pomocą przychodzą więc metody blokowania nachalnych reklam, które opisuję poniżej.

O ile blokowanie reklam na komputerze z Windows jest proste, bo wystarczająca okazuje się instalacja wtyczki do przeglądarki, o tyle na smartfonach i tabletach z Androidem temat staje się bardziej skomplikowany.

Najprostszą, najszybszą i najmniej ingerującą w system metodą jest działanie analogiczne jak na komputerze stacjonarnym – zainstalowanie przeglądarki z wbudowaną funkcją blokowania reklam.

Z przetestowanych przeze mnie rozwiązań mogę polecić CM Browser-AdBlocker oraz AdBlocker Browser. Przeglądarki te poza blokowaniem reklam, okienek pop-up i banerów mają także wbudowane funkcje ochrony prywatności, tryb incognito oraz moduł ochrony antywirusowej.
Oba rozwiązania dostępne są w sklepie Google Play.

 

Źródło: play.google.com

 

Źródło: play.google.com

 

Android w telefonie to nie tylko przeglądarka stron internetowych. Niechciane treści pojawiają się także w oknach aplikacji zainstalowanych w systemie – nawet tych płatnych – oraz w grach. W przypadku tych ostatnich blokowanie reklam jest trudniejsze, ale wciąż możliwe. Aby to zrobić, należy… stać się administratorem swojego telefonu.
Dokładnie rzecz biorąc, chodzi o uzyskanie uprawnień root, czyli tak zwane „zrootowanie” telefonu. Jest to jednak działanie głęboko ingerujące w system i może wiązać się z ryzykiem uszkodzenia, a także utraty gwarancji producenta urządzenia. Mając tę świadomość, musimy pamiętać, że takie działanie zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem i absolutnie nie może być stosowane na przykład w przypadku telefonu służbowego.  😉 Dodatkowo, mając zrootowany telefon, jesteśmy (przynajmniej potencjalnie) bardziej narażeni na działanie złośliwego oprogramowania (malware). Może ono bowiem uzyskać bezpośredni dostęp do plików systemowych odpowiedzialnych za działanie urządzenia.

Poza blokowaniem niechcianych treści reklamowych root daje nam dużo większą władzę nad telefonem. Możemy między innymi odinstalować „zasobożerne” aplikacje preinstalowane przez producenta/dystrybutora (tzw. bloatware), a także przenosić całe aplikacje na kartę pamięci (zwalniając pamięć wbudowaną) oraz tworzyć ich kopie zapasowe i klonować (z wykorzystaniem dodatkowego oprogramowania). Nie będę tutaj opisywał samego procesu rootowania telefonu (metod jest kilka), ponieważ jest to  oddzielny temat. Odsyłam do  poradników dostępnych w internecie.

Wróćmy jednak do pozbywania się reklam. Dzięki zrootowaniu urządzenia możemy je blokować na naprawdę niskim poziomie. Nie chodzi tu jedynie o przeglądarkę czy plugin, który zablokuje wyświetlenie się banera na stronie internetowej. Dzięki dostępowi do pliku /system/etc/hosts możemy wręcz „wycinać” adresy hostów serwujących nam reklamy i to nie tylko dla przeglądarki stron WWW, ale także dla wszystkich aplikacji zainstalowanych w telefonie.

Operacja ta polega na stworzeniu przekierowań adresów serwerów reklamowych na adres 127.0.0.1…, czyli w niebyt. Operacji tej można dokonać ręcznie zgodnie z opisem, który znajdziemy tutaj:
https://www.techrepublic.com/article/edit-your-rooted-android-hosts-file-to-block-ad-servers/
Nie jest to jednak działanie zbyt przyjazne i do tego wymaga ręcznej aktualizacji pliku wraz z pojawiającymi się nowymi adresami „ad-serwerów”.

Znacznie wygodniej będzie skorzystać z oprogramowania automatyzującego ten proces i pobierającego plik hosts z aktualnymi adresami serwerów reklamowych. Zasada działania pozostaje identyczna: zmodyfikowany plik hosts kieruje zapytania od serwerów na adres lokalny.
Oprogramowaniem tym jest aplikacja (rozpowszechniana na zasadzie licencji GPL) – AdAway.

Z uwagi na sposób działania (niekoniecznie zgodny z oczekiwaniami producentów aplikacji) programu AdAway nie znajdziemy w sklepie Google Play. Paczkę instalatora możemy pobrać stąd: https://adaway.org

O ile dobrą praktyką jest korzystanie z aplikacji pobieranych wyłącznie z oficjalnego sklepu Google, tak w tym przypadku nie ma się czego obawiać. AdAway to rozwiązanie istniejące już długi czas w świadomości androidowych geeków, a kod źródłowy aplikacji jest publicznie dostępny (https://github.com/AdAway).
Aby zainstalować program, w konfiguracji telefonu musimy zaznaczyć opcję instalacji z nieznanych źródeł.

Aplikacja pozwala określać źródła plików zawierających adresy hostów z reklamami (domyślnie ma zapisane kilka gotowych), samodzielnie tworzyć białe i czarne listy domen internetowych,  automatycznie aktualizować, a także logować zapytania DNS – co umożliwia analizę i jeszcze „dokładniejsze” blokowanie reklam.

 

 

 

Podstawowa konfiguracja polega na kliknięciu w przycisk „Pobierz pliki i zastosuj do blokowania reklam”. Po restarcie telefonu dostęp do hostów z reklamami jest blokowany. Program okazuje się  bardzo prosty w obsłudze, a jego nieliczne dodatkowe opcje są na tyle jednoznaczne, że nie będę się nad nimi rozpisywał.

 

 

 

 

 

 

Osobom, którym nie wystarcza blokowanie treści reklamowych wyłącznie na stronach WWW i które  nie chcą podejmować ryzyka rootowania telefonu, mogę polecić jeszcze jedno, pośrednie rozwiązanie. W dużym uproszczeniu polega ono na stworzeniu wewnętrznego połączenia VPN. Nie łączymy się tunelem z żadnym serwerem VPN, a jedynie modyfikujemy ustawienia serwerów DNS połączenia internetowego. W tym celu trzeba skorzystać z aplikacji, która przechwytuje zapytania do adresów hostów i blokuje serwery, na których przechowywane są reklamy. Takie działanie zapobiega nie tylko wyświetlaniu reklam, ale także odcina dostęp do hostów ze złośliwym oprogramowaniem (oczywiście tylko tych, które ma zdefiniowane na liście).

Skuteczność tej metody jest podobna jak w przypadku AdAway aktualizującego plik hosts na zrootowanym telefonie i dotyczy wszystkich aplikacji zainstalowanych w telefonie (reklamy będą wycinane nie tylko na stronach WWW). Minusem jest natomiast konieczność utrzymywania pracującego programu oraz pewna „komplikacja” ruchu sieciowego.

Rozwiązanie tego typu oferuje (rozpowszechniana na zasadzie licencji GPL) aplikacja DNS66

Program podobnie jak AdAway nie jest dostępny na Google Play.
Można znaleźć go w serwisie F-Droid:

https://f-droid.org/en/packages/org.jak_linux.dns66/

Kod źródłowy: https://github.com/julian-klode/dns66

 

Zainstalowanie pakietu APK wymaga wcześniejszej akceptacji instalacji z nieznanych źródeł w telefonie. Po uruchomieniu programu należy wejść do zakładki „Domain Filters” i zaznaczyć opcję „Enable Domain Filtering” oraz wybrać z listy filtry, które mają być użyte do blokowania reklam.
Trzeba wybrać przynajmniej jedną z list. Oczywiście im więcej ich się wybierze, tym więcej reklam będzie blokowanych. Osobiście uważam, że lista „Adaway” to minimum. Po przejściu do zakładki „Start/Stop” i kliknięciu w duży przycisk „włącznika” aplikacja zapyta, czy chcemy uruchomić połączenie VPN – potwierdzamy przyciskiem „OK”. Od tego momentu program przechwytuje cały ruch sieciowy. Jeśli natrafi na hosty z reklamami ze zdefiniowanych list, od razu je zablokuje.

 

 

Oczywiście opisane powyżej propozycje nie wyczerpują możliwości walki z natrętnymi reklamami na urządzeniach z systemem Android. Przetestowałem je jednak i uważam, że są skuteczne. Rozwiązania te mają też szerokie wsparcie społeczności skupionej wokół poszczególnych projektów. Najprostsza metoda, ale zmniejszająca uciążliwość reklam jedynie na stronach WWW, to opcja dedykowanej przeglądarki. Bardziej skuteczne jest stosowanie połączenia VPN, ale niesie ono za sobą konieczność uruchamiania dodatkowej aplikacji. Najbardziej skuteczną metodą jest zrootowanie telefonu i „wycięcie” reklam na poziomie systemowym, czyli korzystanie z programu Adaway.
Dodatkowo zyskujemy większe możliwości modyfikacji systemu i aplikacji. Kwestię rootowania, z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwa wiążące się z tym procesem, pozostawiam jednak do rozważenia bardziej wymagającym (i zaawansowanym) użytkownikom. Nie biorę też odpowiedzialności za takie działania.

Uwzględniając aspekty etyczne – reklamy są źródłem dochodów twórców oprogramowania – pamiętajmy jednak, że korzystanie z jednego z powyższych rozwiązań poza zdecydowanie większą wygodą dostępu do treści, przynosi dodatkowe korzyści:

– szybsze wczytywanie się stron WWW oraz bardziej przejrzysta ich zawartość,

– szybsze działanie urządzenia oraz zainstalowanych aplikacji, brak konieczności uruchamiania skryptów java czy wtyczek flash,

– oszczędność czasu i nerwów – brak konieczności zamykania natarczywych okienek, banerów czy innych „samograjków”,

– oszczędność baterii urządzenia,

– generowanie mniejszego ruchu sieciowego, a więc także (np. w roamingu) oszczędności finansowe,

– zmniejszenie ryzyka zainstalowania złośliwego oprogramowania,

– zwiększenie poziomu naszej prywatności w internecie.

Źródło: www.xda-developers.com


O Marcin Kędzia

W Atenie pracuję od 2007 roku. Poza realizacją obowiązków służbowych moje pasje to fotografia (także przyrodnicza), kulinaria (głównie kuchnie Wschodu), bezpieczeństwo danych, historia najnowsza, fortyfikacje, a także odkrywanie nieznanych mi jeszcze miejsc...


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 komentarzy do “Jak pozbyć się reklam na telefonie z Androidem? Trzy skuteczne metody

  • Adam Kupis

    Jest tez bardzo fajna i popularna przegladarka taka jak Opera ktora domyslnie ma wbudowane blokowanie reklam i trzeba przyznac ze swietnie sobie z tym radzi. Uzywam jej akurat na tablecie na ktorym mam 1 GB pamieci i Androida 6. Inne przegladarki sobie nie raadza w tych warunkach z… przegladaniem stron! Zacinaja sie i wieszaja, a stara dobra Opera chodzi ladnie. Szkoda tylko ze jej interfejs jest taki kanciasty. Ale kwestia wygladu w tak ekstremalnych warunkach ma wartosc trzeciorzedna.

  • Robert

    Trzeba jednak przyznać, że reklamy są w dzisiejszych czasach na początku dziennym i ciężko się od nich uwolnić. Niektóre jednak są przydatne i fajnie, że się pojawiają 😉 Co jak co, ale branża e-commerce rozwija się z roku na rok i wyniki sprzedaży w tym kanale są z roku na rok coraz to wyższe. Widać, że reklamy napędzają sprzedaż, ale dzięki temu gospodarka się rozwija 😉

  • Dawid

    Niektóre reklamy są jednak niemożliwe do usunięcia i nic z tym nie zrobimy 😉 Kolejna sprawa to temat blokowania reklam, który często zdarza się osobom korzystających z adwords. Jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy algorytm będzie je blokował i my nic z tym nie zrobimy. Dopiero pomoc specjalistów da radę.